Top 10 Gier z mojej młodości do których wracam do dziś cz.2

Kontynuując listę gier z mojego dzieciństwa zachęcam do zapoznania się z tymi pozycjami, dostarczają mi godzin świetnej zabawy:

7. Dungeron Kepper

Dungeon-Keeper1

Nasączona świetnym humorem gra, jedna z tych w których starasz się opóźnić przejście do następnego poziomu jak najdłużej, aby cieszyć się każdym lochem ile tylko się da. Darze ją sporym sentymentem i doskonale pamiętam sprzeczki z bratem kto ma teraz i ile grać. Nie raz takie sprzeczki kończyły się dość poważnie ale co zrobić gdy nas dwóch, a komputer jeden.

Dungeon-Keeper2

6. Theme Hospital

theme_hospital2

Bardzo przyjemne, kolorowe i humorystyczne spojrzenie na poważny temat chorowania i jeszcze bardziej dramatyczny temat służby zdrowia (przynajmniej w Polsce). Obserwowanie jakie dziwaczne choroby powymyślali twórcy (i jeszcze dziwaczniejsze metody leczenia) to naprawdę świetna zabawa, a dodatkowo duma z prowadzenia świetnie prosperującego szpitala. Jest to niezły sposób na odreagowanie po zbyt długim kontakcie z naszą cudowną służbą zdrowia.

Grę można kupić lub porać jej klona na open source:

Theme Hospital  Corsix Download

theme_hospital1

5. Tyrian

Tyrian-1

Dzięki możliwości gry w dwie osoby na jednym komputerze Tyrian zdobył nasze serca (moje i mojego brata). Pomimo że rozgrywka jest niezwykle krótka, przechodziliśmy grę niezliczoną ilość razy, ciesząc się z tego, że nie musimy się kłócić o komputer. Była to taka nasz gra na zgodę lub gra kompromis. Tyrian również doczekał się wersji open source więc można śmiało pobierać ją tutaj:

Open Tyrian Download

Tyrian-2

4. Transport Tycoon Deluxe

transport_tycoon-1

Jako chłopiec uwielbiałem rozkładać kolejkę elektryczną, która łącznie z klockami lego przeważnie zajmowała większą część podłogi w moim pokoju. Zawsze trudniej było ją posprzątać niż rozłożyć, więc czasem zalegała tygodniami doprowadzając mamę do szału bo uniemożliwiała odkurzanie. Więc jak pojawiła się TTD z pociągami, samochodami, miastami i samolotami jak zahipnotyzowany rozbudowywałem swoje imperium transportowe. Tak mi zostało do dziś, lubię co jakiś czas dobudować jakąś linię kolejki czy połączenie lotnicze. Obserwować jak towary są ładowane i rozładowywane, a pociągi pociesznie suną po torach. Najlepsze w tym jest to, że nie trzeba niczego sprzątać, wszystko czeka sobie na dysku znajdę chwilę żeby znów tam zajrzeć.  Ta kultowa gra stworzyła rzeszę wiernych fanów na całym świecie i do dziś grywa w nią mnóstwo osób. Dla tych, którzy nie mają ochoty jej kupować, powstał projekt OpenSource, można pobrać grę tutaj:

Open Transport Tycoon Deluxe

transport_tycoon-2

Powrót do części pierwszej

Top 10 gier z młodości - cz1

Top 10 Gier z mojej młodości do których wracam do dziś cz.1

Sporą część młodości spędziłem przed ekranem komputera, więc siłą rzeczy sporo wspomnień wiąże się z długimi godzinami z niektórymi tytułami gier komputerowych. Postanowiłem podzielić się niektórymi pozycjami, do których dalej pomimo upływu lat czuję ogromny sentyment i czasami w nostalgiczne wieczory odnajduję je żeby zagrać choć chwilę. Lista jest całkowicie subiektywna i krzywdząca dla wielu tytułów nie jest to lista moich ulubionych gier, ale tych do których wracałem w ciągu paru ostatnich lat. Lista została podzielona na 3 części ponieważ za bardzo się rozpisałem.

10. Diablo

Diablo1

Tej pozycji nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, znają ją nawet osoby nie interesujące się grami komputerowymi (lub przynajmniej o niej słyszały) rewolucyjna i kontrowersyjna (jak na swoje czasy) szczególnie w katolickiej Polsce, gra RPG o niesamowicie mrocznym klimacie. Dni i noce spędzone u znajomego którego rodzice pracowali na politechnice, dzięki czemu miał stały dostęp do internetu w czasach modemów na liniach telefonicznych zostaną w mojej pamięci na zawsze. Rozgrywka online wyprzedzała swoją epokę i dla mnie była pierwszą grą MORPG.

diablo2

9. Ufo Enemy Unknown

UFO-Enemy-Unknown1

Pomimo nieubłagalnie mijających lat ta gra pozostanie dla mnie wiecznie młoda, pomimo że grafika wygląda prawie jak z kalkulatora to grywalność w dalszym ciągu pozostaje na niesamowicie wysokim poziomie. Połączenie elementów ekonomi, strategi i taktycznych walk z kosmitami daje mieszankę skrojoną jakby specjalnie dla mnie. Szkoda że tak mało czasu mam na gry bo chętnie bym spędził dłuższą chwilę na rozwijaniu ponownie swojej korporacji do walk z kosmitami. Grę można porać np tutaj:

UFO Enemy Unknown Download

lub zajrzeć na stronę projektu open source:

Open X Com

UFO-Enemy-Unknown2

8. Fallout 2

fallout2-1

Świat postapokaliptyczny zawsze mnie pociągał, a ten w falloucie wydawał się bezkresny. Takie olbrzymie przestrzenie, tyle możliwości, że nigdy nie udało mi się zwiedzić wszystkiego, za każdym razem rozgrywka przebiega inaczej i na zawsze część tego świata pozostanie dla mnie tajemnicza i nieznana. Lubie wracać na te ziemie szczególnie po lekturze jakiejś książki SF opisującej losy tych którzy przetrwali zniszczenie naszego cywilizowanego świata.

fallout2-2

Kontynuuj czytanie części drugiej

The Walking Dead: Season One

the-walking-dead-the-gameDawno żadna gra nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak The Walking Dead. Pomimo iż nigdy nie byłem miłośnikiem krwiożerczych bezmózgich istot zwanych zombie, a serial pod tym samym tytułem jakoś nie przypadł mi do gustu, szczerze mogę polecić tą grę na Androida. Szczególnie, że producent zdecydował się na dość ciekawe rozwiązanie, mianowicie w aplikacji nie ma reklam. Została podzielona na 5 epizodów, z czego w pierwszy możemy zagrać za darmo i jeżeli przypadnie nam do gustu dokupić kolejne. Naprawdę ciężko oprzeć się kupieniu następnych epizodów pomimo iż nie należą do najtańszych. Sama gra jest jakby interaktywnym filmem, rozgrywka zawiera trochę elementów gry przygodowej, trochę gry zręcznościowej. Nie wymaga zbyt wielkiego wysiłku intelektualnego, ale jest przyjemna, klimatyczna i wciągająca, a czego można chcieć więcej od gry? Dostępny jest już również sezon drugi, ale jeszcze nie miałem czasu poświęcić mu więcej uwagi, ale niewątpliwie również jest u mnie pozycją obowiązkową.

The walking deaad 1

W grze wcielamy się w rolę skazanego za morderstwo Lee Everetta, który dzięki wypadkowi dostaje drugą szansę na ułożenie sobie życia w świecie opanowanym przez zombie, rozgrywka opiera się nie tyle na kierowaniu bohaterem co na dokonywaniu wyborów. Najciekawsze jest to że nie ma tu dobrych i złych wyborów, ale dalsza rozgrywka zależy od tego jakich dokonamy. Naprawdę polecam wypróbowanie tej gry i poczucie klimatu apokaliptycznej wizji inwazji chodzących rozkładających się ciał. Koniecznie grajcie w słuchawkach i po zmroku, ponieważ efekty zarówno wizualne jak i dźwiękowe wykonane są mistrzowsko.


 

Do ściągnięcia z Google Play: The Walking Dead: Season One

Clash of Clans

ClashOfClansNiedawno na forum zupełnie nie związanym z grami ktoś zachęcił mnie do zagrania w Clash of Clans. Jako że cierpię ostatnio na chroniczny brak czasu, sceptycznie podszedłem do gry, w której co jakiś czas trzeba zbierać surowce, ale jako fan RTSów i budowania (a nawet rozbudowywania) stwierdziłem, że zaryzykuję i postaram się nie uzależnić za bardzo. Ku mojemu zdziwieniu CoC  jest grą bardzo przyjemną i nie wymusza wcale rygorystycznego regularnego logowania i zbierania surowców, no chyba że chcesz gonić liderów tabeli, to wtedy przygotuj się na sekundową synchronizację i 24h online w grze. Gra dla samej przyjemności nie wymusza regularności. To co jest w tej grze najciekawsze to, że niezależnie od wyniku walki nie odzyskasz wojsk w niej użytych (czytaj – wszystkie jednostki przepadają), na początku byłem tym zirytowany, ale po czasie doceniłem ten fakt, ponieważ dzięki temu porażki stają się mniej dotkliwe. Zawsze bolała mnie strata skrupulatnie trenowanych wojsk  niezależnie od tego jaka to była gra i to właśnie CoC od SuperCell mnie z tego wyleczyło.  Gra jest w dość popularnym modelu „graj za darmo, ale jak brakuje ci cierpliwości to płać”  osobiście nie zamierzam wydawać ciężko zarobionych złotówek na Clasha, mam nadzieję że gra na tym nie ucierpi, bo sprawia mi niezłą frajdę. Zresztą poświęć 8 minut swojego czasu i sprawdź czy tobie również przypadnie do gustu. Zapomniałem dodać, że w CoC można pograć na telefonie lub tablecie, więc szukaj w PLAY STORE albo AppStore.

clash-of-clans_1

Jak uruchomić aplikacje Android na Mac lub PC

desktop-androidDzięki popularności tego darmowego i mocno niedoskonałego systemu na smartfony, powstała masa gier, z których niektóre są naprawdę fajne. Jako że telefon przeważnie noszę przy sobie, często mam trochę czasu w kolejce, autobusie czy poczekalni, chętnie wtedy sięgam po jakąś grę dla zabicia czasu i chwili relaksu. Już dawno myślałem o tym żeby ulubione gry z telefonu przenieść na ekran komputera i po chwili poszukiwań znalazłem rozwiązanie (podobno są 3 możliwości, ale u mnie działa tylko jedna). Program nazywa się BlueStacks, można instalować go za darmo zarówno na MacOsie jak i na Windowsie. Jednak nie wszystkie aplikacje działają, sprawdzałem parę produkcji od GameInsight i na 6 gier udało mi się uruchomić 2 – aczkolwiek były to akurat te dwie o które mi chodziło.  Chociaż muszę przyznać, że zamiana ekranu dotykowego na myszkę nie jest dość wygodna, ja rekompensuje sobie to używaniem tabletu Wacom-a (nie mówię tu o urządzeniu przenośnym ostatnio coraz popularniejszym tylko o takim z piórkiem do rysowania) i dzięki temu korzystanie z aplikacji przygotowanych pod ekrany dotykowe nie jest uciążliwe. Liczę że już niedługo dotykowe ekrany będą standardem również w stacjonarnych komputerach więc problem przestanie istnieć, jednak póki co zapraszam do przygody z Androidem za pomocą Bluestacka.

Program jest bardzo intuicyjny i każdy użytkownik Androida powinien sobie z nim poradzić. Posiada własną wyszukiwarkę aplikacji i gier. Dodatkowo oferuje opcję zintegrowania z telefonem (czyli zainstalowania aplikacji zainstalowanych na urządzeniu przenośnym). Zapraszam do testowania i komentowania, chętnie poczytam o grach, które porwały was doszczętnie, może któraś mnie zarazi.

stare gry – czy można przywrócić im świetność

gryZ wspomnieniami często jest tak, że mocno idealizują się wraz z upływem czasu. Wielokrotnie wracałem do gier przy których spędzałem całe dnie, czy nawet tygodnie (bo nie wiem czy pamiętasz, ale nie zawsze na każdym rogu były save pointy, a czasem nie było w ogóle możliwości zapisu stanu gry) i spotykało mnie ogromne rozczarowanie, jak mogłem przy tych paru pikselach spędzić tyle czasu. Są jednak pozycje, które pomimo upływu czasu, wciąż dają wiele radości. Będę starał się podzielić takimi tytułami z mojego osobistego zbioru, bo każdy przecież ma swój, dla kogoś tą jedną jedyną była „Cywilizacja„, a dla drugiego „Mortal Kombat„. Ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy, bijatyki nigdy mnie nie pociągały, co nie znaczy, że nie znalazło się parę pozycji, przy których zapomniałem o bożym świecie, jak na przykład świetna polska produkcja ” Franko„. Zapraszam do mojego przewodnika po cyfrowym świecie  gier, które sprawiły mi niezłą frajdę.